Permakultura – rolnictwo przyszłości czy powrót do korzeni?
Jeszcze niedawno słowo „permakultura” kojarzyło się głównie z małymi ekowioskami i entuzjastami alternatywnego stylu życia. Dziś coraz częściej pojawia się na łamach naukowych czasopism i w raportach badaczy, którzy traktują ją jako realną alternatywę dla intensywnego rolnictwa przemysłowego. Najnowsze publikacje pokazują jedno: permakultura przestaje być „romantycznym eksperymentem”, a zaczyna być poważnie rozważanym modelem produkcji żywności w czasach kryzysu klimatycznego.
Permakultura to słowo oryginalnie ukute przez Billa Mollisona i Davida Holmgrena w połowie lat 70-tych dla opisania „zintegrowanego, rozwijającego się systemu roślin wieloletnich lub samoistnie rozmnażających się oraz gatunków zwierząt, użytecznych dla człowieka”. W darmowej broszurze Istota Permakultury.Podsumowanie pojęć i zasad z dziedziny permakultury, zaczerpniętych z publikacji „Permaculture Principles &Pathways Beyond Sustainability”. Davida Holmgrena czytamy aktualniejszą definicję permakultury: „Krajobrazy zaprojektowane świadomie, naśladujące wzorce i wzajemne powiązania występujące w przyrodzie, które jednocześnie zapewniają obfitość pożywienia, produktów roślinnych i energii, niezbędnych do zaspokojenia lokalnych potrzeb”. [8]
Istotą zatem permakultury wydaje się holistyczne projektowanie systemów, tak by były one produktywne, samowystarczalne, harmonijne i oprarte na obserwacji natury i wykorzystaniu zasad ekologii etyki.
Gleba pełna życia
W opublikowanym artykule w Communications Earth & Environment (lipiec 2024) badacze z RPTU Kaiserslautern-Landau i Uniwersytetu BOKU wykazali konkretne korzyści środowiskowe wynikające z permakultury w Europie Środkowej: 27% więcej węgla w glebie, 20% niższa gęstość gleby, aż 201% więcej dżdżownic, a różnorodność roślin, ptaków i dżdżownic była odpowiednio o 457%, 197% i 77% wyższa niż na polach rolnictwa konwencjonalnego.
Miejsca permakultury wykazały poprawę zawartości węgla organicznego w glebie… i bioróżnorodności.
[1]
Więcej mikro i makroskładników
Badania Juliusza Reffa i in. (2024) ukazują następujące wnioski z badań nad żyznością gleby w systemach permakultury. Otóż badania wykazały wyższą ogólną żyzność gleby, bogactwo składników (azot, fosfor, potas, magnez) niż pola kontrolne prowadzone w sposób konwencjonalny. Ponadto naukowcy stwierdzili znacząco większą zawartość azotu w glebach permakulturowych, gdzie było o 63% wyższe niż na polach kontrolnych, a także znacznie przewyższało średnie wartości dla gleb ornych i użytków zielonych w Niemczech. Wskazuje to na korzystny wpływ praktyk permakulturowych na akumulację azotu w glebie. Zaobserwowano również korzystniejsze proporcje węgla do azotu – stosunek C:N w permakulturze był wyższy niż na polach kontrolnych, co sugeruje większą stabilność materii organicznej, a jednocześnie niższy niż średnio w glebach ornych i na użytkach zielonych, co sprzyja mineralizacji i dostępności składników dla roślin. Gleby w systemach permakulturowych zawierały o 41% więcej fosforu niż gleby kontrolne, co wskazuje na większą dostępność tego pierwiastka kluczowego dla rozwoju roślin. Odnotowano w badaniach wyraźnie wyższe stężenia potasu, które było ponad dwukrotnie większe (123% więcej), co może wspierać zdrowotność roślin, ich odporność na stres oraz jakość plonów. A ponadto stwierdzono zwiększoną zawartość magnezu o 66% wyższe w permakulturze co dodatkowo poprawia wartość odżywczą gleby i wspiera procesy fotosyntezy.
Naukowcy wykazali również, że w glebach permakulturowych jest wyższe stężenia mikroelementów. Zaobserwowano znaczny wzrost zawartości boru (o 51%) i cynku (o 80%) nie zmieniając przy tym odczynu pH, co wspiera zdrowy wzrost roślin i wskazuje na pozytywny wpływ tej metody na jakość gleby.
Nie odnotowano różnic w stężeniu miedzi i manganu w glebie, by znacząco się różniły między glebami permakulturowymi a polami kontrolnymi.
Wyższa biomasa mikrobiologiczna
Systemy permakulturowe zwiększają aktywność i różnorodność mikrobiologiczną gleby, podnosząc całkowitą biomasę, stężenia bakterii i grzybów oraz zmieniając niektóre proporcje między grupami bakteryjnymi. To wskazuje na większą żyzność i stabilność biologiczną gleby w takich systemach. Badania wykazały, że (wskaźnik biomasy mikrobiologicznej PLFA był o 42% wyższe w glebach permakulturowych niż na polach kontrolnych. Wskazuje to, że permakultura sprzyja rozwojowi mikroorganizmów glebowych. Zaobserwowano także wyższe stężenia bakterii i grzybów. W permakulturze stężenia bakterii PLFA były o 56% wyższe, a stężenia grzybów PLFA o 86% wyższe w porównaniu z polami kontrolnymi. To sugeruje silniejszą aktywność biologiczną i większą różnorodność mikrobiologiczną gleby.
Badania Reiffa i in. wykazały, że na stanowiskach permakultury stosunek bakterii Gram-dodatnich do Gram-ujemnych – wynosił 0,12 ± 0,03 w porównaniu z 0,09 ± 0,03 na polach kontrolnych, co może wskazywać na zmianę struktury społeczności bakteryjnej w kierunku większej stabilności gleby.
To pokazuje, że permakultura to nie tylko sposób na piękne ogrody, ale też realna metoda poprawy jakości gleby i wspierania zrównoważonego rolnictwa.
Plony, które dorównują przemysłowi
Krytycy od lat powtarzali: „ładnie to wygląda, ale permakultura nie wyżywi świata”. Tymczasem badania opublikowane w Peer Community Journal dowodzą, że plony z takich gospodarstw mogą być porównywalne z rolnictwem ekologicznym, a nawet konwencjonalnym. Co więcej – w miarę dojrzewania systemów ich stabilność i produktywność rośnie. W permakulturowym ogrodzie owoce, warzywa, zioła i drzewka owocowe uzupełniają się wzajemnie, a system działa jak złożony ekosystem, a nie fabryka jednego produktu.
Permakultura wydaje się być znacznie bardziej ekologicznie zrównoważoną alternatywą dla rolnictwa przemysłowego – powiedział Julius Reiff.
Phys.org
Zawartość fosforu, którą zespół odkrył w glebach permakulturowych, również daje powód do nadziei. „Nie spodziewałem się tak wysokich ilości fosforu. Rośliny potrzebują fosforu z gleby, aby rosnąć. W rolnictwie intensywnym fosfor jest stosowany w dużych ilościach i staje się deficytowym dobrem, stanowiąc poważne wyzwanie dla rolnictwa na całym świecie. To kolejny atut permakultury” – powiedział Hermann Jungkunst z RPTU, Redaktor naczelny czasopisma „Journal of Plant Nutrition and Soil Science”.
Nauka zaczyna mówić jednym głosem
Jeszcze dekadę temu naukowcy traktowali permakulturę raczej jako ruch społeczny niż pole badań. Przegląd literatury w Agronomy for Sustainable Development pokazuje jednak, że sytuacja się zmienia. Liczba publikacji gwałtownie rośnie, a terminy takie jak „projektowanie”, „ekologia”, „rolnictwo regeneratywne” czy „zrównoważony rozwój” coraz częściej pojawiają się obok hasła „permakultura”. To znak, że zjawisko przestało być niszą.
Odpowiedź na kryzys klimatyczny
Permakultura to nie tylko technika uprawy. To filozofia projektowania całych systemów – od gospodarstwa po społeczność. W Jordanii projekt „Greening the Desert” pokazał, że nawet jałowe tereny można zamienić w oazy zieleni, a lokalne społeczności mogą uniezależnić się od zewnętrznych dostaw żywności i wody. Dla świata zmagającego się z suszami, degradacją gleby i spadkiem bioróżnorodności to niezwykle ważny sygnał.
Geoff Lawton, uczeń Billa Mollisona (1983), prowadzi swoje kursy permakultury w trzech wyjątkowych lokalizacjach na trzech różnych kontynentach, oferując uczestnikom unikalne doświadczenie w nauce i praktyce permakultury w różnych klimatach:
- Zaytuna Farm – Północna Nowa Południowa Walia, Australia
- Greening the Desert Project – Al Jawf, Jordania
- Életfa Permakultúra – Węgry
Farma Zaytuna, położona w Australii, jest siedzibą Instytutu Badań Permakultury założonego przez Geoffa Lawtona. To jedno z najbardziej znanych miejsc prezentujących permakulturę na dużą skalę. Greening the Desert to pionierski projekt permakulturowy zainicjowany przez Geoffa Lawtona w 2005 roku w Dolinie Jordanu, jednym z najniżej położonych miejsc na Ziemi, 400 m poniżej poziomu morza. Projekt rozpoczął się na 4-hektarowym terenie o ekstremalnych warunkach: silnie zasolona gleba, brak opadów, wysokie temperatury latem i intensywne wypasanie przez kozy. Celem było udowodnienie, że za pomocą permakultury można przywrócić życie w najbardziej nieprzyjaznych środowiskach.
Podobnie projekt The Food Forest w Australii Południowej. The Food Forest to 15-hektarowa permakulturowa farma i centrum edukacyjne położone w Gawler, w Australii Południowej. Została założona przez rodzinę Brookmanów – Annemarie, Grahama oraz ich dzieci, Toma i Nikki. W 1983 roku rodzina zakupiła nieużytki – pusty teren z niewielką ilością roślinności. Z czasem, dzięki zastosowaniu zasad permakultury, przekształcili go w samowystarczalną farmę. Dziś produkują ponad 160 odmian organicznych owoców, orzechów, zbóż, warzyw, miodu, jajek z wolnego wybiegu oraz innych produktów. The Food Forest pełni rolę centrum edukacyjnego, oferując kursy, warsztaty oraz staże. Jest także miejscem spotkań dla osób zainteresowanych permakulturą i zrównoważonym stylem życia.
Uważam, że jest to jedna z niewielu filozofii, która jest w stanie stawić czoła zmianom klimatycznym i wyczerpywaniu się rzadkich zasobów w celu utrzymania wygodnej okupacji planety przez ludzi.
Graham Brookman @ Food Forest
Realne zastosowania permakultury, takie jak Zaytuna Farm i Greening the Desert Project, czy The Food Forest dowodzą jej skuteczności na dużą skalę i w zmiennych klimatach.
Rolnictwo jutra?
Permakultura nie jest łatwym rozwiązaniem – wymaga wiedzy, cierpliwości i projektowania długoterminowego. Nie daje szybkich, przemysłowych efektów. Ale jak pokazują badania, w dłuższej perspektywie oferuje coś, czego nie zapewnia intensywne rolnictwo: zdrową glebę, odporność na kryzysy klimatyczne i różnorodność biologiczną, od której zależy przyszłość naszego wyżywienia.
W Polsce edukacją permakulturową zajmuje się między innymi Wojciech Górny z Permisie.pl i Łukasz Nowacki.
Nasze wyniki sugerują, że permakultura jest skutecznym narzędziem promowania zrównoważonego rolnictwa (Cel Zrównoważonego Rozwoju 2), zapewniania zrównoważonych wzorców produkcji (Cel Zrównoważonego Rozwoju 12), walki ze zmianą klimatu (Cel Zrównoważonego Rozwoju 13) oraz zatrzymania i odwrócenia degradacji gleby i utraty bioróżnorodności (Cel Zrównoważonego Rozwoju 15)
Juliusz Reiff i in.[1]
Czy więc permakultura stanie się rolnictwem przyszłości? Naukowcy coraz częściej odpowiadają, że to nie utopia – lecz konieczność.
Literatura:
- [1] J. Reiff, J., Jungkunst, H.F., Mauser, K.M. et al. Permaculture enhances carbon stocks, soil quality and biodiversity in Central Europe. Commun Earth Environ 5, 305 (2024). https://doi.org/10.1038/s43247-024-01405-8
- [2] https://phys.org/news/2024-07-permaculture-sustainable-alternative-conventional-agriculture.html
- [3] https://www.greeningthedesertproject.org/
- [4] https://www.foodforest.com.au/
- [5] https://peercommunityjournal.org/articles/10.24072/pcjournal.521/
- [6] https://seeds-for-sustainability.com/en/permaculture-for-climate-change-strategies-and-success-stories/
- [7] Wywiad z Graham Brookman @ Food Forest
- [8] https://holmgren.com.au/wp-content/uploads/2024/11/Essence_of_Pc_PL.pdf