Czy w Padwi Narodowej powstanie biogazownia? Co na to mieszkańcy gminy?

Planowana w miejscowości Padew Narodowa biogazownia rolnicza o mocy 1 MW to nowy projekt spółki z Olsztyna, który budzi obawy mieszkańców. Mieszkańcy stanowczo sprzeciwili się inwestycji planowanej tak blisko ich domów – zaledwie 600 metrów od zabudowań na działce nr 2845 w gminie.

Biogazownia rolnicza – co to?

Biogazownia rolnicza to instalacja odnawialnego źródła energii w rozumieniu art. 2 pkt 14 ustawy z dnia 20 lutego 2015 roku o odnawialnych źródłach energii do wytwarzania biogazu rolniczego, energii elektrycznej z biogazu rolniczego, ciepła z biogazu rolniczego lub biometanu z biogazu rolniczego.

Praktyczne podejście sugeruje stosowanie stref buforowych na poziomie 100–200 metrów od zabudowy mieszkaniowej, często wymaganych na etapie analizy środowiskowej. Niektórzy specjaliści wskazują, że w praktyce biogazownie mogą znajdować się nawet 30 metrów od domów, jeśli lokalna społeczność na to pozwoli. Jednak rekomendowany dystans to raczej 200–500 metrów dla ograniczenia uciążliwości zapachowych i społecznych.

Co będzie substratem biogazowni?

Głównym substratem przewidzianym do funkcjonowania biogazowni w obrębie Padew Narodowa są substraty z rolnictwa oraz przetwórstwa rolno-spożywczego, w tym: kiszonka roślin energetycznych, pozostałości z przetwórstwa rolno spożywczego jak pulpa ziemniaczana wytłoki, serwatka (mogą to być odpady/produkty uboczne oraz produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego), osady ściekowe, z przyzakładowych oczyszczalni ścieków (bez udziału ścieków komunalnych), gnojowica świńska, obornik i pomiot ptasi.

Jaka zdolność produkcyjna? Skala inwestycji

Biogazownia ma mieć zdolność przetwarzania do 100 ton odpadów dziennie oraz do 10 ton na dobę w ramach unieszkodliwiania/odzysku ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego (UPPZ). Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z 27 sierpnia 2014 r. nie będzie to instalacja zaliczana do tych, które mogą powodować znaczne zanieczyszczenie środowiska jako całości.

Kim jest inwestor?

Inwestorem jest spółka zarejestrowana w Olsztynie o krótkiej historii i niepewnej kondycji finansowej, nieposiadająca pracowników i opierająca się nad podwykonawcach. To budzi poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa całej inwestycji, jej dokończenia czy eksploatacji. – pisze w piśmie do Wójta Gminy Padew Narodowa — mieszkaniec wsi.

Deklaracje inwestorów a rzeczywistość

Według raportu oddziaływania na środowisko (OOŚ) inwestor deklaruje, że przy zastosowaniu technologii ograniczających emisję (szczelne silosy, ograniczone otwieranie, przykrywanie substratu) odory nie będą odczuwalne w pobliskich domach (np. 600 m dalej).

W praktyce jednak uciążliwość zapachowa zależy od:

  • rodzaju wsadu (czyli co dokładnie trafia do biogazowni),
  • od szczelności technologii i jakości eksploatacji,
  • od warunków pogodowych (wiatr, inwersje temperatury).

Często właśnie na tym tle pojawiają się spory — dokumenty OOŚ zakładają brak oddziaływań poza terenem, a mieszkańcy w praktyce odczuwają zapachy.

Skuteczność „braku odorów” zależy silnie od rodzaju wsadu, jakości projektowych rozwiązań technologicznych i stałej, dobrej eksploatacji — przy odpadach spożywczych / tłuszczach ryzyko uciążliwości jest większe.

Doświadczenia z innych miejsc pokazują, że mimo deklaracji w raportach mieszkańcy często odczuwają zapachy, co prowadzi do konfliktów i protestów (np. Tłuchowo w Polsce czy głośny przypadek Heartland Biogas w Kolorado, gdzie złożono 600 skarg). Postępowania administracyjne i działania egzekucyjne, częściowo sporne prawnie pokazują, że duża liczba skarg może doprowadzić do zawieszenia przez lokalnych komisarzy zezwoleń na działalność zakładu do czasu rozwiązania problemu.

Dlaczego ludzie są przeciwni?

Bowiem boją się smrodu, zanieczyszczeń, spadku wartości nieruchomości oraz ciężkiego transportu na drodze do szkoły i przychodni.  Mieszkańcy podnoszą obawy dotyczące:

  • przykrych zapachów,
  • zwiększonego ruchu ciężarówek (w tym w rejonie szkoły i przychodni),
  • spadku wartości nieruchomości,
  • zanieczyszczeń powietrza,
  • zmiany charakteru i krajobrazu wsi.

Choć inwestycja wpisuje się w cele Europejskiego Zielonego Ładu i jest korzystna dla klimatu w porównaniu z paliwami kopalnymi, wielu mieszkańców uważa, że powinna być zlokalizowana w większej odległości od zabudowań, aby nie zakłócać spokojnego życia w Padwi Narodowej.

Mieszkańcy zbierają podpisy osób sprzeciwiających się budowie biogazowni w Padwi Narodowej.

Skutki dla mieszkańców wg dokumentów

W raporcie zawarto informację, że załadunki będą 3 razy dziennie po około 60 min. Oznacza to, że zapach będzie odczuwalny codziennie. Dodatkowo w silosie będą gromadzone surowce do przetwarzania przez biogazownię. W wyniku naturalnej fermentacji powstanie kiszonka. Będzie ona przykryta powłoką w celu nieprzepuszczania zapachów. Nie ma jednak gwarancji, że na pewno nic nie będzie czuć. W samym raporcie potwierdza się, że odory będą.

Z raportu wynika, że pośrednie skutki to zwiększenie natężenia ruchu na drogach, szczególnie na ulicy księdza Jana Kica, która będzie ulicą doprowadzającą do działki, na której ma powstać biogazownia.  Ponadto długoterminowe skutki to powstanie masy pofermentacyjnej i zmiana krajobrazu poprzez wybudowanie obiektów.

Biogaz spalany będzie w agregacie kogeneracyjnym, którego celem będzie wytwarzanie ciepła i prądu jednocześnie. Średnioroczny czas pracy na poziomie 8760h, a w przypadku awarii lub przerwy w pracy agregatu biogaz spalany będzie w pochodni awaryjnej.

W normalnej pracy biogazowni pochodnia awaryjna będzie pracowała przez 100h w roku. Silnik modułu kogeneracyjnego o mocy 1 MW spalał będzie średnio 473m3/h, co daje spalanie 4096180m3 rocznie, Pochodnia spala biogaz ze sprawnością 750m3/h. Spalanie biogazu będzie powodowało emisję: tlenku azotu (NOx), dwutlenku siarki (SO2), tlenku węgla (CO), formaldehydu i pyłu PM10. – czytamy w dokumencie.

W raporcie podkreślono jedynie oddziaływanie na zdrowie i bezpieczeństwo ludzi w postaci występowania wzrostu natężenia ruchu samochodów ciężarowych, a nie pochylono się nad emisjami i ich wpływie na całą wieś oraz zanieczyszczenie powietrza.

Dokument podkreśla, że inwestycja wpisuje się w pakiet inicjatyw w Europejskim Zielonym Ładzie, co nie zmienia faktu, że powinna być zlokalizowana dalej od całej wsi, by nie zakłócać spokojnego ich życia.  

Spalanie biogazu zmniejsza efekt cieplarniany w porównaniu z emisją metanu z niekontrolowanej fermentacji i zastępowaniem paliw kopalnych, ale jednocześnie powoduje emisję zanieczyszczeń, które mogą mieć lokalne i częściowo globalne skutki klimatyczne. Bilans jest więc zdecydowanie korzystniejszy dla klimatu niż spalanie węgla, ropy czy gazu ziemnego, choć nie jest w pełni neutralny.

Emisje związane ze spalaniem biogazu

Biogaz będzie spalany w agregacie kogeneracyjnym o mocy 1 MW, pracującym średnio 8760 godzin rocznie. W razie awarii przewidziano spalanie w pochodni awaryjnej (około 100 godzin w roku).

Spalanie biogazu oznacza emisję m.in.:

  • tlenków azotu (NOx),
  • dwutlenku siarki (SO₂),
  • tlenku węgla (CO),
  • formaldehydu,
  • pyłów PM10.

Choć emisje CO₂ uznawane są za biogeniczne i nie zwiększają globalnego bilansu w takim stopniu jak paliwa kopalne, to lokalnie mogą wpływać na jakość powietrza i zdrowie mieszkańców. NOₓ – nie tylko zanieczyszczenia powietrza (smog, kwaśne deszcze), ale też gazy cieplarniane (szczególnie podtlenek azotu N₂O, powstający w niewielkich ilościach podczas spalania). SO₂ – nie jest gazem cieplarnianym, ale przyczynia się do zakwaszenia środowiska i może chłodzić klimat (efekt aerozolowy). CO (tlenek węgla) – sam w sobie ma słabe działanie cieplarniane, ale w atmosferze wpływa na stężenie metanu i ozonu troposferycznego, pośrednio zwiększając efekt cieplarniany. Formaldehyd, pyły PM10 – nie są klasycznymi gazami cieplarnianymi, ale wpływają na zdrowie i lokalne zjawiska klimatyczne (np. pyły mogą modyfikować bilans radiacyjny).

Co władze gminy na to?

Jak dowiedział się wydawca portalu KORSO, władze Padwi postępują zgodnie z procedurami, ale nie wspierają planowanej biogazowni w obecnej lokalizacji. Priorytetem Gminy jest jakość życia i dbałość o bezpieczeństwo. Głos mieszkańców jet niezwykle ważny, a spotkanie mieszkańców (zebranie wiejskie) w tej sprawie już dzisiaj o 17.00 w GOK.


Fot. Pixabay

dr Anna Górska

Anna Górska – dr nauk społecznych w dyscyplinie nauk o polityce i administracji. Adiunkt Instytutu Nauk Ekonomicznych i Opiekun Studenckiego Koła Naukowego INE w Staropolskiej Akademii Nauk Stosowanych w Kielcach. Członek Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i Polskiego Naukowego Towarzystwa Marketingowego. Doktorat obroniła na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa. Absolwentka studiów doktoranckich z nauk ekonomicznych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Autorka książki pt. „Unia Europejska wobec problemu ubóstwa energetycznego w wybranych państwach członkowskich” oraz współautorka wielu monografii, publikacji naukowych z zakresu polityki UE, polityki gospodarczej, nauk ekonomicznych, bezpieczeństwa i energetyki oraz zarządzania i marketingu. Redaktor tematyczny Zeszytów Naukowych Gospodarka i Finanse. Prowadzi wykłady i seminaria z analizy finansowej oraz marketingu. Współpracowała jako ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości w zakresie prawnych aspektów ubóstwa energetycznego i przestępstwa kradzieży energii elektrycznej. Recenzentka artykułów naukowych i prac dyplomowych. Promotor 99 prac magisterskich i licencjackich. Główne zainteresowania badawcze: ubóstwo energetyczne, OZE, energetyka, prawo energetyczne, zrównoważony rozwój, bezpieczeństwo energetyczne, polityka gospodarcza, polityka Unii Europejskiej, międzynarodowe stosunki gospodarcze oraz analiza finansowa, rachunkowość, ekonomia, marketing i e-marketing.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×