Trwa śledztwo w sprawie pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym. Pożar ugaszony!
Trwa śledztwo w sprawie pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym. Prokuratura Rejonowa w Augustowie wszczęła śledztwo w sprawie pożaru, który 20 kwietnia objął około 450 ha terenu Biebrzańskiego Parku Narodowego, powodując znaczne zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym.
Postępowanie prowadzone jest na podstawie materiału zebranego przez Policję od momentu ujawnienia pożaru. Jego celem jest ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia oraz przyczyny wybuchu ognia, która wciąż pozostaje nieznana. Ze względu na skalę zdarzenia, śledztwo objęła nadzorem Prokuratura Okręgowa w Suwałkach.
Koniec akcji gaśniczej
Jak podał Tomasz Siemoniak — minister spraw wewnętrznych — w środę 30 kwietnia br. zostały zakończone działania gaśnicze na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. „Obecnie trwa zwijanie sprzętu i rozwiązanie sztabu. Miejsce pożaru zostało przekazane przedstawicielowi parku. Dziękuję za udział w akcji ratowniczej setkom zawodowych strażaków i druhów OSP, wspierającym ich załogom śmigłowców, żołnierzom, funkcjonariuszom policji, pracownikom Lasów Państwowych i Biebrzańskiego Parku Narodowego oraz koordynującemu działania wojewodzie podlaskiemu” – napisał minister na portalu X. Akcja gaśnicza trwała 11 dni.
Film z pogorzeliska można obejrzeć na stronie BBPN.
Jak podał Karol Kierzkowski – rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej w dogaszaniu około 90ha pogorzeliska trzcinowisk i nieużytków zaangażowanych było 120 strażaków, 32 samochody oraz samolot Lasów Państwowych i śmigłowiec.
Analiza wstępna skutków pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym
Pracownicy Biebrzańskiego Parku Narodowego przeprowadzili 22 kwietnia br. wstępną analizę skutków pożaru. Pożar na terenie BPN wybuchł w dniu 20 kwietnia 2025 roku o godz. 14.30, w okolicy wsi Polkowo. Do analizy wykorzystano zobrazowania satelitarne WorldView. Ustalono, że ogień objął głównie zbiorowiska szuwarowe, w tym m.in. trzcinnik lancetowaty, szuwar turzycy tunikowej oraz kwaśne młaki niskoturzycowe. Spłonął także niewielki fragment brzeziny moczarowej oraz co najmniej dwa stanowiska brzozy niskiej – gatunku objętego ścisłą ochroną.
Spłonęło 19 ha w rejonie Czerwonego Bagna
Ogień objął łącznie 19 ha w rejonie Czerwonego Bagna. Bezpośredniego zagrożenia dla siedlisk priorytetowych Natura 2000 udało się uniknąć dzięki sprawnej akcji służb. Spaliły się głównie szuwary i mokradła, ucierpiały m.in. stanowiska brzozy niskiej i siedliska rzadkich ptaków: wodniczki, dubelta, kszyka czy derkacza.
Czerwone Bagno to unikalny obszar bagienny w Polsce i jeden z najstarszych chronionych obszarów w kraju. Już w 1925 roku, z inicjatywy prof. Władysława Szafera, utworzono tu rezerwat ścisły – głównie w celu ochrony łosia. Po II wojnie światowej to właśnie w tym miejscu przetrwała ostatnia populacja tego gatunku w Polsce — zaledwie kilka do kilkunastu osobników — podkreślono w komunikacie BPN.
Zgodnie z oceną pracowników parku, obszar dotknięty pożarem stanowi siedlisko wielu rzadkich gatunków ptaków, takich jak: wodniczka, dubelt, derkacz, kropiatka, kszyk czy podróżniczek. Teren ten jest także żerowiskiem dla drapieżnych ptaków: orlika grubodziobego, błotniaka łąkowego, błotniaka stawowego i gadożera.
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym – Donald Tusk na odprawie ze służbami ratowniczymi
Zginęło wiele małych zwierząt
Jak podaje BPN to miejsce występowania licznych gatunków zwierząt. Występuje tu także łoś czy wilk.
Z pewnością ucierpiały w pożarze drobne ssaki, gryzonie, np. nornik północny, nornice, ryjówki; lęgi ptaków, w tym gatunków pospolitych: jak np. świergotki, skowronki, pokląskwy; gady, np. żmija zygzakowata; płazy, np. żaba moczarowa oraz zdecydowana większość żyjących tu bezkręgowców. – czytamy w komunikacie BBPN [1]
Na chwilę obecną nie odnotowano przypadków zwierząt poszkodowanych w wyniku pożaru.
Biebrzański Park Narodowy pozostaje jednak w pełnej gotowości – Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt w Grzędach prowadzi stały dyżur i jest przygotowany na przyjęcie potrzebujących pomocy osobników – podaje komunikat ws. pożaru, 22.04.2025 r.
Nie wypalajcie traw!
Przypominamy, że wypalanie traw jest w Polsce nielegalne!
Jak podkreśla Podlaski Urząd Wojewódzki w Białymstoku – Pożary traw wywołane przez człowieka mogą szybko wymknąć się spod kontroli, prowadząc do niszczenia lokalnej flory i fauny, a także do zagrożeń dla ludzi i ich mienia. Rozprzestrzeniają się szybko, szczególnie w suchych i wietrznych warunkach. Często dochodzi do sytuacji, w których ogień przenosi się na pobliskie domy, lasy i pola uprawne, stanowiąc zagrożenie dla mieszkańców i strażaków.
W świetle prawa nieumyślne zaprószenie ognia zagrożone jest karą do 5 lat, zaś celowe podpalenie – do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja prosi o kontakt wszystkie osoby mogące mieć wiedzę o okolicznościach tego pożaru.
Źródła:
Fot. mł. asp. Łukasz Rutkowski/Państwowa Straż Pożarna
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Social Media.
Pingback: Nowe surowe kary za wykroczenia przeciwpożarowe – grzywna nawet 30 tys. zł - Gaja Naturalnie