Jak uratować siano? Austriaccy rolnicy znaleźli sposób
W pagórkowatym krajobrazie południowo-wschodniej Styrii, gdzie mozaika łąk, sadów i niewielkich gospodarstw tworzy jeden z najcenniejszych przyrodniczo regionów Austrii, od niemal trzech dekad trwa cicha walka o zachowanie bioróżnorodności. Na obszarze ponad 15 tysięcy hektarów funkcjonuje europejski program ochrony przyrody, którego celem jest ochrona tradycyjnych łąk i związanych z nimi gatunków roślin oraz zwierząt.
Paradoksalnie, sukces ochrony przyrody stworzył nowy problem. Siano pozyskiwane z chronionych łąk często nie znajdowało zastosowania. W regionie hoduje się coraz mniej bydła, a terminy koszenia wyznaczone przez przepisy ochronne sprawiają, że trawa jest zbierana później niż na typowych użytkach rolnych. W efekcie staje się bardziej zdrewniała i mniej atrakcyjna jako pasza. Tysiące ton wartościowej biomasy trafiały do utylizacji.
Pokarm dla zwierząt, ściółka i ciepło z resztek rolniczych
Dla wielu był to nieunikniony koszt ochrony środowiska. Jednak grupa rolników ze Styrii postanowiła spojrzeć na problem inaczej. Spółdzielnia Pelletierungsgenossenschaft eGen koncentruje się na wykorzystaniu wcześniej niedocenianych zasobów biomasy, takich jak słoma, materiały z pielęgnacji terenów zielonych czy pozostałości z produkcji wina.
Wspólnie z naukowcami z ośrodka badawczego Joanneum Research rozpoczęli eksperymenty, których celem było znalezienie nowych zastosowań dla niewykorzystanego siana. To, co początkowo wydawało się jedynie lokalnym projektem, z czasem przekształciło się w przykład gospodarki o obiegu zamkniętym.
Pierwszym przełomem była produkcja peletów sianowych wykorzystywanych jako pasza dla trzody chlewnej i zwierzyny. Drugim – stworzenie paliwa opałowego Agromix, powstającego z połączenia kolb kukurydzy i zdrewniałego siana pochodzącego z obszarów chronionych.
Efekty okazały się zaskakujące. Popyt na pelety sianowe zaczął szybko rosnąć. Mogły one zastępować importowane dodatki włókniste stosowane w żywieniu świń, jednocześnie wykorzystując lokalne zasoby, które wcześniej uznawano za odpad.
Między 2013 a 2015 rokiem wyprodukowano około dwóch tysięcy ton takich peletów. Rosnące zainteresowanie wymusiło modernizację całego procesu technologicznego. Powstał zakład, który dziś uznawany jest za największą tego typu instalację w Europie. Dzięki rozbudowie możliwe stało się przetwarzanie nie tylko siana, ale również słomy, plew, lucerny oraz kolb kukurydzy przy zachowaniu wysokich standardów jakości.
Najnowsza innowacja sięga jednak jeszcze dalej.

Biowęgiel dodatkiem do peletów sianowych
Do peletów sianowych zaczęto dodawać biowęgiel – materiał powstający w wyniku kontrolowanego zwęglania biomasy. Choć od lat budzi on zainteresowanie naukowców, jego praktyczne wykorzystanie w żywieniu zwierząt było ograniczone przez trudności związane z dozowaniem i aplikacją. Połączenie go z peletami pozwoliło rozwiązać ten problem.
Biowęgiel działa niczym naturalny filtr. Jego porowata struktura może wiązać niektóre toksyny i wpływać na procesy zachodzące w przewodzie pokarmowym zwierząt. Coraz więcej badań wskazuje, że jego stosowanie może poprawiać efektywność wykorzystania paszy, ograniczać straty składników odżywczych oraz wpływać na warunki panujące w budynkach inwentarskich.
Korzyści mogą wykraczać poza samą hodowlę. Mniejsze emisje gazów cieplarnianych, ograniczenie strat azotu oraz wzrost zawartości materii organicznej w glebie sprawiają, że biowęgiel jest postrzegany jako jedno z narzędzi wspierających bardziej zrównoważone rolnictwo.
Analizy obejmujące ponad 150 publikacji naukowych dotyczących żywienia zwierząt biowęglem wskazują, że w większości przypadków obserwowano pozytywne efekty związane z trawieniem, zdrowotnością zwierząt, jakością mięsa czy ograniczaniem emisji. Choć nie wszystkie wyniki osiągały poziom istotności statystycznej, badacze zwracają uwagę na inny ważny fakt – w analizowanych pracach nie odnotowano znaczących negatywnych skutków jego stosowania.
Historia styryjskich rolników pokazuje, że rozwiązania największych problemów środowiskowych nie zawsze rodzą się w laboratoriach wielkich korporacji. Czasem zaczynają się na łące, od pytania, co zrobić z sianem, którego nikt nie chce. Odpowiedź może prowadzić do innowacji łączącej ochronę przyrody, produkcję żywności i gospodarkę cyrkularną – a przy okazji sprawić, że to, co jeszcze niedawno było odpadem, stanie się cennym zasobem.
Pingback: Biogospodarka kluczem do stabilności gospodarstw rolnych w UE – nowe badanie wskazuje kierunki reform - Gaja Naturalnie